DociekniemyMała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy. 

« Polacy.eu.org
 strona główna działy tagi o autorze szukaj 
Religia2012.09.17 10:11

Nawróć się - teraz!

 

Jest dla Ciebie DOBRA NOWINA 4/6.

 
Może nie ja? Może kiedy indziej? Może to mnie nie dotyczy? Może przemilczę tę kwestię! Inni! Niech inni tylko nie ja. Ja nie muszę..
 
Jezus wykonał swoją misję w 100%.

+christophorosscholastikos.polacy.eu.org

Teraz piłeczka jest po Twojej stronie. Uwierz w Niego! Uwierz, że to czego dokonał zrobił dla Ciebie. Owszem dla wielu innych też, ba nawet dla wszystkich, jednak to najważniejsze jest dziś to co dotyczy Ciebie. Zbawienie jest właśnie dla Ciebie. Wybawienie od śmierci, od grzeszności i skutków grzechu, wreszcie od wiecznej śmierci - to jest dla Ciebie.

Weź to na wiarę. Uwierz. Uwierz w Niego. Uwierz, że to co słyszałeś i czytałeś o nim to prawda. Uwierz w ewangelię o Jego życiu.

Wątpliwości odpędź swoją decyzją. Wątpliwości są bowiem niczym więcej jak tylko rozżarzonymi pociskami złego by Cię odciągnąć. By zniechęcić i zamulić tą wspaniałą Prawdę! Nie daj się temu. Uwierz w Niego, a się na pewno nie zawiedziesz!

Nie czujesz tego? Nie szkodzi. Wiara nie jest uczuciem. Emocje to emocje, raz są takie innym razem są inne. Tak wygląda ludzkie życie. Wiara zaś jest decyzją. Decyzje z kolei fundamentem życia. Zdecyduj się na Jezusa. Zdecyduj, że jesteś Jego wyznawcą. Nie jest ważne wyznawcą czego lub kogo byłeś wczoraj. Jezus nie ma sobie równych.

Uchwyć się Jego płaszcza. Zawierz mu siebie, swoje życie i swoją rodzinę. Zaufaj Jezusowi. On zrobił wszystko dla Ciebie. Twoja wiara musi być pewna. Podejmij decyzję, powiedz głośno: „wierzę w ciebie Jezu!” Otwórz swoje usta i powiedz z głębi swojego jestestwa: „WIERZĘ W CIEBIE JEZU!”.

Zrobiłeś to? Jeśli nie i myślisz, że śmiało możesz dalej wodzić wzrokiem po tych słowach to zaszło nieporozumienie. To nie jest pisanie do czytania. To jest pisanie, w którym On jest najważniejszy!

Następnym najważniejszym jesteś Ty drogi czytający. Zachęcam Cię mocno, uwierz w Jezusa. Zdecyduj się na Niego. Wypowiedz na głos tę powyższą kwestię. By Twoje życie mogło być przez Niego odnowione.

Czy wystarczy uwierzyć? Nie.

Słowo Boże mówi, że złe duchy też wierzą w Jezusa. Wierzą i drżą. Potrzebne jest być nawrócił się na Niego. Co to znaczy? To znaczy, że po spotkaniu trzeba za Nim pójść.

Nie chodzi wcale o to, żebyś nie grzeszył. Chodzi o coś więcej. Chodzi o to abyś Go umieścił w swoim życiu na tronie! Jezus chce byś królem w Twoim życiu. Chce byś miał na względzie Jego zdanie w swoich sprawach. Chodzi o to, że On zna świętą i dobrą wolę Ojca. Będzie Ci ją objawiał. Tylko koniec z Twoimi rządami. Koniec. Teraz masz przyjaciela i króla. Króla Królów i Pana Panów. Księcia pokoju!

Będzie razem z Tobą w Twoim życiu. Nigdy Cię nie opuści i nigdy Cię nie zawiedzie. On jest jedynym niezawodnym przywódcą! Może w swoim życiu zawierzyłeś komuś, kto Cię zawiódł. Może przesadnie w tej chwili wierzysz komuś lub w coś. Na próżno. Tylko na Jezusie się nie zawiedziesz. Tylko On poprowadzi Cię bezpiecznie w dobre miejsca, odpowiednie okoliczności i relacje.

Dlatego, że On chce Twojego dobra.

Idąc razem z Nim przeżyjesz wspaniałą przygodę. Twoje życie nabierze głębokiego sensu. Narodzisz się na nowo! Będziesz nowym człowiekiem bez względu na to ile masz lat. Nowe życie przed Tobą.

Czy życie bez grzechu? Życzę Ci by było ich jak najmniej. Na pewno będzie ich coraz mniej bo zamiast chodzić za grzechem zaczniesz chodzić za Jezusem. Wejdziesz na drogę uświęcenia. Niestety zmaza pierworodnego grzechu da o sobie czasem znać. Jednak Jezus podniesie Cię z każdego upadku. Tylko mocno się Go uchwyć.

Dziś podniesie Cię z tego miejsca gdzie jesteś. On może wydźwignąć Cię z kłopotów w jakie się wpakowałeś. Czy to rodzinnych czy zawodowych czy też emocjonalnych. Przyjdźcie wszyscy utrudzeni i utrapieni, a On pokrzepi!

Jezus przyszedł na świat by owce miały życie i to życie w obfitości. On nie stoi odwrócony plecami do Twojego życia. Patrzy na Ciebie i Twoje życie.

Może w tej chwili On jest w nim obecny. Tylko, że w formie zawieszonej na ścianie lub stojąc na półce. Jako element Twojego życia, którym ty zarządzasz. Niestety to nie wystarczy.

Jeśli nie będziesz mieć Go w sercu, czy też na tronie swojego życia, to ilość obrazów na ścianie nie będzie miała znaczenia. Dlaczego?

Dlatego, że Jezus nie chce być tylko ozdobą. Nie chce być kimś kogo przestawiasz z kąta w kąt. Nie jest aranżacją wnętrza.

Jest Królem albo nim nie jest.

Jeśli idziesz za wszystkimi podszeptami i wszystkimi błyskotkami dogadzając jedynie sobie to właśnie jest sytuacja, że królem jest ktoś inny. Przed Jezusem zaś zegnie się każde kolano istot niebieskich i ziemskich. Każdy język wyzna, że Jezus jest panem. Każdy język wyzna, że JEZUS JEST PANEM!

Musisz zdecydować czy idziesz w prawo czy lewo.
 
Uwierzyć i nawrócić się możesz tylko czując głęboki sens takiej reakcji na te słowa. Głębokim sensem jest to co opisano w tym cyklu dotychczas. Fakt ogromnej miłości Ojca do Ciebie. Fakt niezwyciężalnej rzeczywistości grzechu. Wreszcie najwspanialsza drogocenna perła czyli misja Jezusa! Jego życie, śmierć i zmartwychwstanie. Fakt, że zapłacił cenę życia za Twoje wszystkie grzechy.

Pytanie otwarte to pytanie co Ty z tym zrobisz. Ja zachęcam tylko na jedną opcję. Na życie.

Uwierz w Niego! Zmień swoje życie na takie, gdzie On będzie Twoim Królem i Panem.

Bez modlitwy ani rusz. To nie jest rozmowa między Tobą, a mną. To sprawa między Tobą i Bogiem.

Możesz tak, lub inaczej po swojemu byle szczerze:

„Panie Jezu, dziś podejmuję świadomą decyzję by w Ciebie uwierzyć. Wierzę w Ciebie. Wierzę Tobie. Wierzę, że chcesz mojego dobra. Wierzę, że z Tobę będę bezpieczny. Dlatego chcę wpuścić Cię do swojego życia. Chcę byś był nie tylko obecny w moim życiu. Chcę byś zajął najwyższe w nim miejsce. Wyznaję Cię moim Królem i Panem! Jezu Chryste jesteś moim Królem i Panem! Otwieram się na Ciebie i Twoje prowadzenie w moim życiu. Chcę byś był ze mną na zawsze! AMEN” 

 
3783 odsłony  średnio 4,5 (2 głosy)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować   
Tagi: wiara, wierzę, Jezus Chrystus, Zbawiciel, Mesjasz, nawrócenie, uwierz i nawróć się, Jezus jest Panem, Jezus jest Królem, Bóg, zbawienie, życie, doświadczenie Boga, obrazki, dewacjonalia.
Re: Nawróć się - teraz! 
Krzysztof J. Wojtas, 2012.09.17 o 10:31
Piękny apel, ale ma zastrzeżenia.

Trzykrotnie poruszyłeś w tekście kwestie grzechu.

A przecież Chrystus wyzwolił nas od grzechu.
grzech jest przekroczeniem narzuconego prawa. Czy Bóg dając nam wolną wolę narzucił nam prawo?

Prawo stanowi (narzuca) ktoś hierarchicznie wyżej usytuowany. A przecież Chrystus, kończąc swą pielgrzymkę na ziemi, stwierdził, że przekazał wszystko, co mu Ojciec zlecił. I teraz nie sługami mamy być, a braćmi i przyjaciółmi.
Czy przyjaciołom się nakazuje?

Bo co do reszty - nawrócenia na drogę Chrystusa - to w pełni się zgadzam.
To jest Droga prawdy i Życia.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nawróć się - teraz! 
Piotr Świtecki, 2012.09.17 o 10:33
Krzyszof, podziwiam Twój wysiłek by zracjonalizować, uniknąć odpowiedzialności.
Być może porzekadło "Jak się Wojtasa nie bije, to mu wątroba gnije" też ma sens?

Wsadził Christo
Kij w mrowisko

Kłaniam się.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nawróć się - teraz! 
Christophoros Scholastikos, 2012.09.17 o 11:04
No to w wątrobę! Raz i dwa ;).

No to jak to jest z tym grzechem. Czy to złamanie przykazania? Coś więcej. To odwrócenie się od Boga. Postawienie siebie w roli Boga. Nieposłuszeństwo. Zignrowanie woli Bożej w swoim życiu. Stawianie swojego JA na piedestale. Chrystus uwolnił nas z pod rządów prawa. Jednak pojawiają się nasze niewierności. Choćby nie wiem jak byśmy chcieli to ponazywać to one i tak się pojawią. Jeden tylko był bez grzechu, czyli inaczej mówiąc wypełnił wolę Bożą doskonałą (nie dopuszczającą) w 100%.

Możesz powiedzieć, że wypełniasz Bożą wolę w swoim życiu każdego dnia?

Najpierw trzeba ugiąć kolano i kark przed Chrystusem. Nie na odwrót. Wtedy się doświadcza, że Jego panowanie jest słodkie i bardziej przypomina braterską przyjaźń niż despotyczne rządy. Nazywa nas przyjaciółmi. Mówi jakie ma zamiary. Oszem. Jednak jest też Synem Boga, nie tylko opowiastko gawędzicielem.

Oczywiście niektórzy poprzestaną na Jego naukach w oderwaniu od boskości Jego osoby. Lepsze to nić nic. Bo prawo miłości można stosować na poziomie społecznych unormowań.

Ten wpis jednak nie jest polemiką o sensie nauczań Chrystusa. Jest wskazaniem jak bierze się do swojego życia zbawienie w wymiarze duchowym.

Zapytałem:
Jak pomóc?
Pewien ogrodnik odrzekł:
Napal w piecu chlebowym.
Napaliłem więc.

Czy przyjaciołom się nakazuje? Sam odpowiedz sobie ;-).

Raz dwa w wątróbeczkę! I jeszcze raz.. :)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nawróć się - teraz! 
Piotr Świtecki, 2012.09.17 o 11:15
Zapytałem:
Jak pomóc?
Pewien ogrodnik odrzekł:
Napal w piecu chlebowym.
Napaliłem więc.


Otóż to.
Krótka, prosta historia jak z opowieści o Ojcach Pustyni lub mistrzach Dalekiego Wschodu.
Konkret.
Żadna tam Pie... Prawda Przez duże "P", co gęby i łby rozpycha i na oczy pada.

Wiem, bo jadłem z tego pieca chleb :)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nawróć się - teraz! 
Christophoros Scholastikos, 2012.09.17 o 11:21
Z wieeelu pieców się jadło chlebb... :-)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nawróć się - teraz! 
w.red, 2012.09.17 o 18:09
Ano z grzechem jest tak jak z naszymi słabościami. Dlatego prawdopodobnie nikt z nas nie jest bez grzechu. To druga niestety część naszej natury. Jeśli damy jej fory to nami zawładnie by zaprowadzić nas na granice upodlenia.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nawróć się - teraz! 
Krzysztof J. Wojtas, 2012.09.17 o 19:22
No nie.
Przecież wyraźnie piszę - chodzi o winę, a nie o grzech.
Wina - to dużo więcej niż grzech.
Owszem - istnieje świadome omijanie zasad Nauki Chrystusa. Ale nawet to - nie musi być nazywane grzechem. Może być winą. Winą swiadomą - którą możemy z czasem naprawić. Może tylko próbować.
To od nas zależy - my decydujemy.

Grzech zaś jest przekroczeniem "obcych" zasad. Narzuconych.
Zatem - czy chcemynaprawiać, czy nie - jesteśmy przestępcami - czyli obarczani skutkiem grzechu.
Zatem zawsze należy nam sie kara.
Bo nie da się przeżyć życia bez upadku - zatem zawsze jesteśmy winni.
To jest istota sprawy.

Rozumiem, że twoim marzeniem jest, aby ktoś ci solidnie przyłożył. Wtedy uznasz, że zostałeś ukarany i teraz możesz na nowo zacząć grzeszyć.

Podoba ci się takie ujęcie?
Bo Mufti tak lubi... A może sie mylę?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nawróć się - teraz! 
w.red, 2012.09.17 o 20:49
Winę masz wtedy, gdy dajesz sobie przyzwolenie na grzech (lub jak wolisz pokusę taką czy inną) i zaowocuje to działaniem krzywdzącym drugiego człowieka. Tu można mówić o winie bo ulegasz mniej lub bardziej świadomie. natomiast grzech (pokusa) powstaje już w umyśle i nie musi zostać fizycznie urzeczywistniony by zaistniał. Zresztą to wyważanie otwartych drzwi. Chrystus nie odciął się dekalogu, wprost przeciwnie. A przyznasz że zasady tan wyłożone są proste i oczywiste. Problemem jest tylko rozciągnąć je na szersza grupę osób. Zasady zaś mają to do siebie, że jeśli się je pozna i zaakceptuje ze zrozumieniem to nie ważne od kogo je usłyszymy bo nic nie jest w stanie podważyć ich prawdziwości. Co innego jeśli komuś wpadnie do głowy nimi manipulować i wtedy zdrowy rozsądek będzie nakazywał ich odrzucenie w takim kształcie.
Na dobrą sprawę to nie istotne kto i w jakiego Boga wierzy lub czy wierzy w ogóle. Ważna jest akceptacja przestrzegania słusznych zasad. I właśnie o zasady regulujące nasze istnienie tu idzie.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nawróć się - teraz! 
Krzysztof J. Wojtas, 2012.09.17 o 22:54
Dekalog jest narzedziem podręcznym stosownym dla okrzesania pustynnych pastuchów.
Jednak traktowanie go jako Prawo Boże - jest nadużyciem.

Dla mnie zasady Dekalogu - są perfidnie fałszywe jeśli je traktować jako Prawo Boże. Wprowadzają fałsz i hipokryzję. Prowadzą do braku rozumienia rzeczywistości.
Natomiast - jako pierwsze wskazanie - są słuszne. Zwłaszcza dla prostaków.

PS. Myślę, że ten kierunek dyskusji idzie trochę za daleko. To są potrzebne a nawet konieczne rozważania i rozróżnienia, ale jeszcze nie jest przygotowana droga i podstawy dyskusji.
Za dużo niejasności w sformułowaniach. Nie ustaliliśmy jednoznacznie rozumienia pojęcia grzechu; podałem swoją definicję, jest KKK, jest też judaizm. Najpierw trzeba zacząć od tego. W książce temat jest chyba w 5 miejscach. Ale to cały czas moje uwagi.
A gdzie wasze?
Mufti tylko krytykuje - a nie chce mu się popracować:-)))
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nawróć się - teraz! 
Piotr Świtecki, 2012.09.18 o 04:08
"Popracować" - to znaczy co?

Zbieram w imieniu Waszej Imperatorskiej Mości cięgi na zapleczu, na szczęście od Pań. W sumie - przyjemność ;)

Książki jeszcze nie przeczytałem, fakt.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nawróć się - teraz! 
Krzysztof J. Wojtas, 2012.09.18 o 09:04
Napisałem notke "Do Muftiego". Ale mam przerwy w pracy netu i akurat gdzieś przepadła.

Więc tu tylko skrót.
Masz problem - to brak wiary.
Bo Ty nie wierzysz w naukę Chrystusa - Dobrą Nowinę - że Bóg kocha wszystkich.
Ciągle starasz się potwierdzać, pouczać, wątpić - wyszukujesz te swoje wątpliwości u innych i żądasz, aby oni ci to wyjaśnili.
To zła droga.
Tak ani sam nie uwierzysz, ani nie pobudzisz innych. Szukaj w sobie.
Bardzo często powodem takiej hipokryzji jest matka; bo Ona reprezentuje (rzekomo) samo dobro.
Tyle, że to dobro rozumie przez swój pryzmat. A to musimy sami decydować o własnej drodze.
To, bywa, że przenosi się na Kościół (Matka Nasza).
Też wydaje się, że możemy własne dobro utożsamić z dobrem Kościoła. A to niekoniecznie; dobro wspólne jest wtedy, gdy to my uznajemy takie racje za nadrzędne, ale nie musi tak być, gdy ktoś narzuca nam swoje dobro i twierdzi, że to w imieniu wszystkich.
Wtedy łatwo o twierdzenie, że to my czegoś nie rozumiemy i trzeba pokornego pochylenia się.
Tak nas szkolą.
A tymczasem, w takiej sytuacji, to ci, którzy chcą narzucać nam swe rozumienie dobra, powinni z pokorą podejść do naszego braku niezrozumienia. Bo kieedy zrozumiemy tę ich pokorę, zrozumiemy też istotę wspólnego dobra.
A przez wymuszenie - nie da się nic wielkiego wybudować.

To nie tylko Twój problem. Często występuje u tych, którzy próbują. I często zwodzi to na manowce.
Dlatego to tak trudna ścieżka.

PS. A jak masz cięgi - to znaczy, że dotykasz ważnych spraw.
Ja tam mam przechlapane u wszystkich. Dlatego nie martwie si.W takich przypadkach pracuję fizycznie. Wczoraj cały dzień kosiłem grykę. Mam z 50 kg ziaren na kaszę. Powinienem był to zrobić w sierpniu, ale wtedy siedziałem nad książką.
A teraz muszę kończyć remont domu, bo jak przyjdzie zimno - to mam rozgrzebae ogrzewanie. A w domu 0,5 cm kurzu na wszystkim (no, może 2 mm).
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nawróć się - teraz! 
Piotr Świtecki, 2012.09.17 o 10:34
Katolicy doprowadzają mnie do nerwicy, jak Pawłow obiekty swoich eksperymentów.
Każą natentychmiast wybierać między czymś, czego nie widzę jasno ani nie rozumiem.
Natomiast jasno widzę mnogość ułomnych wyobrażeń i kalekich działań. To chyba nie o to chodzi, prawda? No zlitujcież się i nie każcie mi zaczynać od fundamentu ZAŁGANIA...
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nawróć się - teraz! 
Christophoros Scholastikos, 2012.09.17 o 11:19
Jakie ładne rymy - katolicy do nerwicy, może - do ciemnicy :) też pasuje :).

No taka jest wiara. Są nurty ;-), które jedynie rozumem wszystko. Jak nie rozumiem to się złoszczę, że ktoś coś chce! No, a wiara zawsze się wymknie odrobinę rozumowi. Całej wiary rozumem się nie zamknie.

Powodów by nie wierzyć w Niego jest milion.
Piszący te słowa też czasem jest jednym z powodów.
Można ciągle się uczyć i nigdy nie dojść do poznania prawdy. Co jakiś czas są egzaminy z wiary.


2 List do Tymoteusza 3:1-17

Kłaniam
niby Pawłow
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nawróć się - teraz! 
Leszek, 2012.09.17 o 21:48
Pamiętam ewangelizację filmem Jezus i pastora Misji Łaski. Nie wiem czemu mi się to przypomniało. Dla mnie Jezus jest żywym symbolem, że życie Prawdą uwalnia od lęku przed śmiercią a czynienie dobra od samej śmierci. Idąc za Jezusem nie tracisz życia. pozdrawiam! z Bogiem
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nawróć się - teraz! 
Christophoros Scholastikos, 2012.09.17 o 22:16
Dzięki Leszku.
Z Bogiem!
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nawróć się - teraz! 
Krzysztof J. Wojtas, 2012.09.17 o 22:56
Ten kierunek mi sie podoba.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
login:
hasło:
 
załóż konto, załóż bloga!
Więcej funkcji, w tym ocenianie i komentowanie artykułów.
odzyskaj hasło
najnowsze komentarze
Re: Tato, podjąłem decyzję..
MatiRani → Christophoros Scholastikos
Re: Tato, podjąłem decyzję..
MatiRani → Marek Stefan Szmidt
Re: Tato, podjąłem decyzję..
Marek Stefan Szmidt → MatiRani
Re: Tato, podjąłem decyzję..
MatiRani → Christophoros Scholastikos
Re: Tato, podjąłem decyzję..
Christophoros Scholastikos → Piotr Świtecki
Re: Tato, podjąłem decyzję..
Piotr Świtecki → Christophoros Scholastikos
Re: Niech Żyje Francja!
Greg Poo → Christophoros Scholastikos
Re: Tato, teraz to się wściekłem..
Marek Stefan Szmidt → Christophoros Scholastikos
Re: Tato, teraz to się wściekłem..
Christophoros Scholastikos → Piotr Świtecki
Re: Tato, teraz to się wściekłem..
Christophoros Scholastikos → Marek Stefan Szmidt
Re: Tato, teraz to się wściekłem..
Marek Stefan Szmidt → Christophoros Scholastikos
Re: Tato, teraz to się wściekłem..
Piotr Świtecki → Christophoros Scholastikos
Re: Narodziny dobra
Marek Stefan Szmidt → Christophoros Scholastikos
Re: Niech Żyje Francja!
Marek Stefan Szmidt → Christophoros Scholastikos
więcej…